W dniach 29–31 maja w Nowej Róży odbył się biwak surwiwalowy 14 OWDH.
Biwak rozpoczął się wspólnym ogniskiem i kolacją, a wieczorem odbył się również bieg na krzyż oraz próba odwagi.
Choć sobotni poranek przywitał uczestników deszczem, nie przeszkodziło to w przygotowaniu wspólnego śniadania i rozpoczęciu zajęć. Tego dnia odbyły się zajęcia z wiązania węzłów i pracy ze sznurami, rozmawiano o tym, co warto mieć zawsze przy sobie podczas wypraw do lasu, a czego lepiej nie zabierać, harcerze poznali podstawy nawigacji, a także znaki patrolowe.
Nie zabrakło również zajęć z tropienia i rozpoznawania śladów zwierząt — drużyna wspólnie wybrała się do lasu, gdzie poszukiwano tropów i harcerze mieli okazję spotkać kilka zwierząt. Dzięki temu jeszcze lepiej poznali otaczającą nas przyrodę.
Na obiad czekało pyszne spaghetti przygotowane przez przybocznych, a po posiłku odbył się bieg sprawdzający wiedzę zdobytą podczas wcześniejszych zajęć.
Na zakończenie dnia odbyły się zajęcia z rozpalania ogniska, a następnie odbyło się ognisko obrzędowe, podczas którego gościem był komendant naszego Hufca phm. Krystian Dybek.
Ten biwak był jednak wyjątkowy jeszcze z jednego powodu — odbyło się podczas niego pożegnanie drużynowej — druhny Ani. Nie zabrakło wzruszeń, łez, uścisków i wielu ciepłych słów.
Podczas ogniska wręczone zostały również cztery Krzyże Harcerskie, dlatego z dumą można powiedzieć, że w gronie drużyny pojawiły się cztery nowe harcerki.
Przez cały biwak patrole wykonywały zadania i zdobywały kolejne fragmenty mapy, które miały doprowadzić je do finału. W niedzielę, po sprzątaniu i pakowaniu, odbyło się wielkie poszukiwanie skarbu, a zaraz po nim apel kończący i tradycyjna iskierka.

